kocha(sz)?

‘Nie o to chodzi. Chodzi o to, że nie powiedziałeś dziekuję

 

Jest bardzo ładna, tą modną teraz urodą, długie, jasne włosy spięte luźno, kosmyki pewnie miękko okalają jej twarz, nie widzę, bo siedzi do mnie tyłem. Ma drobne plecy, za drobne, żeby były naturalne, pewnie na obiad zazwyczaj je odmawianie.

Lekko otula te plecy materiał cienkiej bluzki w etniczny wzór, dominuje pomarańcz, ciepły jak światło tańczące w kosmykach jej włosów. Siedzi do niego w pozycji ¾, czyli całe ciało skierowane w jego stronę, tylko od szyi w górę zmienia to ciało kierunek i patrzy na wprost.

Gdyby mogła, siedziała by vis a vis niego, widzę te miękkie kontury, myślę, że mówiąc to wszystko, na granicy łez, siłą powstrzymuje się, żeby nie przylgnać do niego całym ciałem, zmęczonym i obolałym jego obojętnością.

 

‘Jakbyś się tak nie zachowywała, to bym Cię zabrał na obiad, albo gdzieś, a nie, tak chuj.’

 

Okulary przeciwsłoneczne, ciemny jeż na głowie, ręce założone w ten sposób, w jaki w szkole zawsze mówili, że oznacza, że chuja się zna na body language, bo skrzyżowanymi rękami na piersi odpycha wszystko, co nie jest nim.

Sylwetka ciężko opiera się na drewnianej ławce, szeroko rozstawione nogi mocno opierają się o ziemię, mocno, czy brutalnie?
Nie mogę się zdecydować.

 

Kontrast między ich ciałami, boli nawet na mojej, sąsiedniej, pustej ławce.

Po jego uwadze zimna cisza owiewa mi uszy.
Wstają, wymiętolony papierowy kubek z jego dłoni trafia do śmietnika, ona poprawia ciężką torbę, powoli się oddalają.

 

Nie czuję tam miłości.

Nie czuję miłości  na zdjęciach z sieci, w białych sukienkach i dopasowanych garniakach typu superslim, bo innych teraz nie ma. Nie czuję miłości w wypacykowanych zaproszeniach i przyjęciach za 45 tysięcy. Nie czuję miłości w kłamstwie, i strachu, że ktoś mnie zostawi, to machnę ręką, byle tylko mieć dla kogo żyć, bo dla siebie przecież nie warto.

 

Podobno miłości nie trzeba się uczyć. Teraz trzeba się uczyć żyć samemu, tak mi mówią od lat.

 

To nieprawda, wiesz, miłość jest pierwszym uczuciem, które odczuwa człowiek, zanim szlam, kłamstwo i cierpienie nie zostaną mu wepchnięte do gardła, czaisz.

zdjęcie: via TheClassyIssue

Dodaj komentarz